Kierunek: Nowy Jork!

Już za 10 dni ruszę w 14-godzinną podróż do Ameryki… Uczucie znowu tak nierealne jak wtedy, kiedy pół roku temu leciałam po raz pierwszy. Czy to kiedyś mija?! 😀

Ten wyjazd jest trochę palcem po wodzie pisany – więcej planów mam stricte prywatnych i wcale nie są one o zabarwieniu turystycznym, ale i na to chcę przeznaczyć trochę czasu. Szczególnie właśnie na NYC – jakoś tak wychodziło za każdym razem jak tam byłam, że byłam na kacu, albo na kacu. 😛 Powolutku tworzę sobie listę do odhaczenia, chociaż nadal mam na niej tylko swoje prywatne wyjścia jak kręgle albo zimowy wypad na plażę (bo latem utknęliśmy w korku z NYC i skończyliśmy na „plaży” za barierkami przy moście prowadzącym do New Jersey… no piasku ani szumu fal to tam nie było!). Generalnie mamy się trzymać Manhattanu, ale chętnie bym liznęła też innych dzielnic, latem trochę się kręciliśmy jedynie po Queensie. Po mieście pewnie będziemy się poruszać autem, ale po ostatniej przygodzie z brakiem miejsc parkingowych i mandatem na $115 może jednak uda mi się przeforsować pomysł poruszania się komunikacją miejską. No więc właśnie, oto moja lista!

1. Przejechać się każdym środkiem transportu w NYC

Tak naprawdę nie zostało mi wiele do odhaczenia: jechałam żółtą taksówką na imprezę na 5. Alei, metrem na południe Manhattanu i w górę, samochodem pozbierać trochę mandatów, pociągiem z i na Grand Central… Pozostaje mi na pewno dorożka w Central Parku 😀 i  kolejka na Roosevelt Island. Te czerwone wagoniki dają gwarancję niepowtarzalnych widoków, jednak dane mi było je tylko podziwiać z poziomu gruntu. Ten punkt jest zdecydowanie do zrealizowania, szczególnie, że z tej wyspy podobno rozpościera się niesamowity widok na Manhattan, a koszt przejażdżki wynosi tyle, co koszt biletu na metro, czyli $2,75.

2. Top of the Rock

To ponoć najbardziej popularny punkt widokowy z panoramą na miasto. Naoglądałam się zdjęć i mam nadzieję, że mój paniczny lęk wysokości mnie nie powstrzyma przed wjechaniem na 70. piętro GE Building na wysokość ponad ćwierć kilometra wzwyż. 🙂

Tutaj akurat w rooftop barze 230 Fifth – ponoć panorama była niesamowita, ja jednak byłam nieco… rozproszona 😛

3. Choinka i lodowisko przy Rockefeller Center

Magia świątecznego Nowego Jorku znana z filmów, skondensowana w jednym miejscu! Przepiękna choinka, która akurat będzie stać do dnia mojego powrotu do Polski oraz lodowisko, które próbujemy odhaczyć od lata… Nie powiem, że bezskutecznie, bo udało nam się wejść na zamknięte lodowisko bez łyżew w sierpniu – „pojeździliśmy” sobie na butach, ale wspomnienia są. 😉 Teraz jednak czas zrealizować wypad na łyżwy na jednym z najsłynniejszych lodowisk! <3

4. Piąta aleja

Akurat zakupów nie planuję praktycznie żadnych, ale nie mniej chciałabym zobaczyć świąteczne witryny, które ponoć naprawdę robią piorunujące wrażenie swoim bogactwem i pięknem. Czytałam, że tematem tegorocznych witryn jest hasło “To New York with Love” czyli niejako listy miłosne do miasta. Okna wystawowe są poświęcone tematowi instytucji nowojorskich, które czynią Nowy Jork tak wyjątkowym miejscem na ziemi.

5. Sylwester na Times Square

To ma być hit tego wyjazdu! Jedziemy do znajomych na Sylwestra właśnie do NYC (resztę czasu spędzimy w innych miejscach) i na parę dodatkowych dni, kiedy to właśnie planuję zwiedzanie miasta. Zabieram ze sobą polską wódeczkę, to pewnie będzie się nam cieplutko stało na Times Square w oczekiwaniu na Ball Drop, czyli słynne opuszczenie kuli (pamiętacie motyw z  filmu „Sylwester w Nowym Jorku”?).  Trochę przeraża mnie ogrom tego wydarzenia, szczególnie w tych niespokojnych czasach, ale ponoć imprezy ma pilnować ponad 7 tysięcy policjantów. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana… ale z tego co wiem, to w przeciwieństwie do łagodniejszego traktowania alkoholu na ulicy w noworoczną noc w Polsce, tam policja pozostaje nieugięta i jest surowy zakaz wnoszenia alkoholu.

Rety, tak sobie myślę, że ten mój powyższy plan to i tak mało! Pewnie i tak spontanicznie plany ulegną zmianom, a czas pomiędzy punktami będzie wypełniony innymi świetnymi miejscami jak parki czy kawiarnie… Może byliście lub słyszeliście o miejscach wartych polecenia? 🙂 Totalnie nie mogę się doczekać. Serce rośnie z każdym dniem!

744 total views, 2 views today

Ola

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.