Mój sierpień

Sierpień dobiegł dawno końca, a wydarzyło się całkiem sporo, co uważam jest warte podsumowania. 🙂

Przede wszystkim na początku sierpnia skończyłam pobyt w stadninie koni nad morzem, gdzie najpierw odbywałam praktyki studenckie, a potem zostałam na dłużej jako wychowawca kolonijny. Dzięki temu wróciłam chociaż trochę do jazdy konnej, poznałam fantastycznych ludzi i zdobyłam nowe doświadczenie. Miałam spory problem z odżywianiem, ponieważ korzystałam z wyżywienia wychowawcy, a węglo-pułapki były w każdym posiłku. 😉 Szybko odczułam to po sobie, kiedy znowu dopadała mnie całodniowa senność. Wniosek nasuwa się sam…

Po powrocie wiedziałam, że muszę szybko wskoczyć na właściwy tor i tak też się stało, dzięki czemu strona była często aktualizowana. Właśnie sierpień był też miesiącem intensywnego rozwoju bloga, co pięknie zaowocowało napływem czytelników 🙂 Był to miesiąc pierwszych razów: pierwszy gościnny artykuł, pierwsza współpraca z firmą, pierwszy tysiąc na licznikach, pierwsza recenzja MPT

page1
Teraz już jest wrzesień – szansa dla tych, którym w czerwcowej sesji coś przeszkodziło 😉 Nie mogę się doczekać, żeby w tym miesiącu osiągnąć więcej i stawać się lepszą.

Możecie być ze mną na bieżąco też na Instagramie. Ja chętnie będę też z Wami, dlatego zostawiajcie linki do swoich profili!

follow

A.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.