Rozgrzewający krem z dyni

Powoli przechodzi coroczny boom na dynię, nie mniej jeszcze nadal króluje! I to zasłużenie. 🙂

Ten krem z dyni zrobiłam na życzenie przyjaciela, z którym mieliśmy spędzić Halloween przy horrorach i winie. Skończyło się tak, że mini horrorek był, wino też, a zupa była idealna na po imprezie o 3 nad ranem. 😛 Nie ma tego złego!

Do przepisu użyłam dyni hokkaido trochę z braku laku, a trochę z lenistwa. Nie było już w sklepie dyni Kopciuszka (niech mnie ktoś oświeci, czy to faktyczna kalka z angielskiego, czy może mamy jakąś swoją nazwę?), z której mogłabym wykroić lampion, ale była odmiana hokkaido, która ma jadalną skórkę. W praktyce oznacza to, że nie trzeba dłubać miąższu łyżeczką, tylko po pozbyciu się pestek, całość ze skórką można gotować. Skórka hokkaido jest w prawdzie tak samo twarda jak innych, ale ta mięknie podczas obróbki termicznej.

Krem z dyni – składniki:

  • 1 dynia hokkaido (około 1 kg)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 spora cebula
  • włoszczyzna: ćwiartka selera, mały kawałek pora, pietruszka, marchew (im więcej marchwi, tym lepsza zupa!)
  • przyprawy: sól, pieprz, imbir, cynamon, kurkuma

Krem z dyni – przygotowanie:

W garnku podsmażyć posiekany czosnek i cebulę na oliwie. Kiedy się zeszklą, dolewać szklankami wodę tak, aby mieć kontrolę nad jej ilością – w końcu ma nam wyjść gęsty krem. 🙂 Dodać pokrojoną w kostkę dynię i włoszczyznę. Gotować aż wszystkie warzywa zmiękną i zblendować na gładko. Doprawić wedle upodobań. Ja uwielbiam zupy ze śmietaną, toteż na wierzchu porcji wylądowała obowiązkowa łyżka śmietany i natka pietruszki. 🙂

 

 

1,068 total views, 4 views today

Ola

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.