Zimowe wyprzedaże – czego będę szukać

Już jutro, jak co roku 27 grudnia, w raz z ponownym otwarciem sklepów po świętach zaczną się duże sezonowe wyprzedaże. Prezenty świąteczne rozdane, więc teraz można zrobić prezent sobie. 😉

Wyprzedaże to dobry moment na uzupełnianie braków w szafie. Od jakichś dwóch lat nie emocjonowałam się nimi nic a nic, a jeśli korzystałam z wyprzedaży, to dopiero pod koniec w lutym i to raczej z przypadku. Zero napinki, wyczekiwania i rozgrzewania łokci do torowania drogi i nóg do biegu. W nowym roku ostro biorę się za reanimację mojej garderoby – zamierzam zakończyć toksyczny związek z porwanymi dresami i spranymi koszulkami. Komponowanie spójnej, eleganckiej i praktycznej garderoby wymaga uzupełnienia jej o pewne elementy, które są tak przydatne i uniwersalne, że bardziej się nie da. Ja mam na celu kilka konkretnych rzeczy, których faktycznie nie mam albo muszę je wymienić, bo już wstyd… 😛 (podszewka mojej ramoneski, ech!)

Są to rzeczy faktycznie potrzebne i dlatego już jutro planuję się za nimi rozejrzeć, ale jednak dopiero pod koniec wyprzedaży, kiedy zniżki będą naprawdę kuszące, będę się rozglądać za czymś po prostu miłym dla oka. 🙂

Spodnie, swetry, chokery – Zara, skarpetki Oysho, skórzana kurtka Morgan

A.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.