Prawie cały poprzedni tydzień minął mi w pięknych okolicznościach przyrody. Zimowy pobyt w górach to było coś, czego potrzebowałam!

Sylwester w Zakopanem nie był typowo zaplanowanym wyjazdem sylwestrowym. Jak co roku, w tym też planów na spędzenie sylwestrowej nocy nie było aż do samego końca. Pewne jedyne było, że będziemy szukać rozrywki w okolicach Zakopanego, gdzie pojechaliśmy spędzić razem kilka dni przerwy świątecznej. Niby rok temu zastrzegłam, że plany mamy mieć już na minimum 3 miesiące wcześniej… Wyszło jak zwykle. 😛 Na szczęście bez spiny, na luzie i całkiem spontanicznie.

Była okazja trochę przypomnieć sobie jak to jest mieć narty na nogach, niestety na deskę zabrakło już czasu. Jeździliśmy na Kotelnicy w Białce Tatrzańskiej. Cieszę się ze swojego wyniku ja kontra stok, bo nie zaliczyłam żadnej gleby, jedynie 3 razy już piszczałam z przerażenia przez ryzyko bliskiego kontaktu z innymi wariatami. Serio, niektórzy ludzie jeżdżą tak, jakby byli na stoku zupełnie sami…

 

 

Pogoda naprawdę dopisała – nieco mroźnie, ale słonecznie. Do tego dużo, dużo grzanego wina i ciepłe oscypki z żurawiną na Krupówkach… Prawdziwie górski klimat, przynajmniej po turystycznemu. 😉

4 komentarze
  1. Dzisiaj odkryliśmy Twój blog, a tu proszę od razu pojawia się post o sylwestrowej akcji bardzo podobnej w poziomie ogarnięcia co nasza, prawie w tym samym czasie co wpis na naszym blogu 😉

    I chyba zdjęcia Ci obróciło?

    1. Genialne umysły myślą podobnie! Też Was już sobie obczaiłam 😀

      Rety, na komputerze są normalnie, na telefonie faktycznie obrócone… Olaboga co robić? :O

      1. Em. Nie wiem? Oo
        Standardowa praktyka z problemami informatycznymi – restart? Może wywal zdjęcia i wrzuć jeszcze raz. Ale nie mam pojęcia czemu to tak, nigdy się nie spotkałem z takim bajerem.

        1. Właśnie już 4 razy je wgrywałam… No niezły psikus! Oby tylko więcej tak się nie działo… 😀

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Archiwa
Kontakt

aleksascione@gmail.com